23 czerwca 2017 MaciejZelazny

EUR/USD, USD/JPY, NASDAQ +570 pips, Handel przed, w trakcie i po decyzji FOMC

Witajcie. Od decyzji FOMC wprawdzie minęło już trochę czasu, ale nie mogę kilku słów na ten temat nie napisać. Nasza aktywność na rynku pozostaje niezmienna przez cały okres. Na decyzję Rezerwy Federalnej czekali chyba wszyscy. W dniu decyzji tj. 14.06 prawdopodobieństwo podwyżki przekraczało ponad 90%. Trzeba tutaj zwrócić uwagę, że byliśmy już wtedy po serii niekorzystnych danych z USA. Natomiast przy tak dużym prawdopodobieństwie były małe szanse aby Rezerwa Federalna nie zdecydowała się na ten krok. Wynika to bowiem z kwestii utrzymania wiarygodności i przy wartościach powyżej 70% takie decyzje powinny być i bardzo często są niemalże przesądzone. Spójrzmy w pierwszej kolejności na pierwszy wykres na górze wpisu, który dotyczy USD/JPY. Kilka godzin przed decyzją FED opublikowano dane dotyczące inflacji konsumenckiej i sprzedaży detalicznej w USA. Poniżej screen:

Słabsze odczyty inflacji konsumenckiej i sprzedaży detalicznej nie wpływały na ryzyko braku zmian st. % ale na to jak FED odniesie się do kolejnych podwyżek w tym i kolejnych latach.  Początkowo rozegrałem wybicie poziomu 110 po słabych danych z targetem w okolice 109. Tam zrealizowałem 90 pips zysku i otworzyłem pozycję długą. Dlaczego? Otóż oczekiwałem pierwszej reakcji popytowej po decyzji o podwyższeniu stopy procentowej. Druga sprawa to kwestia dalszych podwyżek i tonu Rezerwy Federalnej. Otóż wcześniejsze wypowiedzi jej oficjeli nie wskazywało na to, żeby FED pesymistycznie spoglądał w przyszłość. Zatem istniała szansa, iż kontynuacja będzie miała miejsce. Weźmy pod uwagę, iż okoliczności tej podwyżki różniły się od tych poprzednich. Wtedy przed decyzją dolar nieustannie się umacniał. Tym razem byliśmy po sporej wartości osłabienia dolara, co dawało szansę na odreagowanie po wszelkich jastrzębich decyzjach i projekcjach.  Rynek zareagował dokładnie tak jak zaplanowaliśmy. Zyski naturalnie realizowałem częściowo. Z pierwszej pozycji przy około +190 pips a po wybiciu i teście poziomu 111 jeszcze około +45 pips. Ta realizacja nastąpiła przy ważnej strefie oporu 111.63, która w połączeniu z poziomem 112 pełni ważną rolę na USD/JPY. To właśnie ten poziom stanowi istotne ograniczenie przed dalszymi wzrostami, dlatego w tym miejscu spodziewaliśmy się odreagowania. Spójrzmy teraz na kolejny wykres, tym razem EUR/USD:

Tutaj oczekiwaliśmy poziomu 1.13 aby tam dokonać sprzedaży. Niestety nie doszło do tego testu i cena wcześniej zawróciła. Nie mieliśmy zatem takiego komfortu jak w przypadku USD/JPY i musieliśmy rozegrać wybicie poziomu 1.1250. Nie była to jednak zła decyzja i zdołaliśmy wyciągnąć pozycje aż do ważnego wsparcia w rejonie 1.1120-10. Tam znajduje się silna bariera popytu i tam też dokonaliśmy realizacji przy ok. +125 pips zysku. Faktycznie poziom ten stał się początkiem mocniejszego odreagowania ceny.  Spójrzmy jeszcze na sytuację na indeksach:

Tutaj w okolicy ważnego wsparcia 5670 i 5639,2 dokonałem zakupu. Ryzyko spadku na indeksach było duże, ale w obliczu obaw rynku o kwestie dalszych podwyżek uznałem, że rynek może ponownie wrócić do kupna. Praktycznie do samej decyzji prowadziłem tę pozycję i zrealizowałem zyski przy 5763,1  inkasując ok. +95 pips. Już po samej decyzji zobaczyliśmy, iż Janet Yellen nie brzmi tak gołębio i kwestia kolejnej podwyżki jest na stole. Dodatkowo kropki nie pokazały żadnych zmian projekcji na przyszły rok. Doszło tam do niewielkich zmian ale mediana pozostała ta sama. Rynek zanegował wybicie oporu i wtedy otworzyłem pozycję krótką. Zrealizowałem z niej tylko część zysków przy +25 pips a reszta pozycji w efekcie została wybita na BE. W przypadku niezbyt gołębiego tonu FED nie pojawiło się na rynku wiele awersji do ryzyka, a zatem każdy spadek powinien być w efekcie zniesiony i cena powinna powrócić do wzrostów, co miało miejsce właśnie w przypadku NASDAQ’a.

Reasumując zysk ze wszystkich pozycji wyniósł niespełna 600 pips. Zauważmy, że nie są to pozycje handlowane tylko podczas publikacji danych. W moim handlu rozdzielam tę kwestię na 3 elementy. Handel przed danymi w oparciu o oczekiwania i sentyment, następnie handel w trakcie danych i handel po danych. Każdy element handlu musi być traktowany osobno i daje równie wysoki potencjał. Warunkiem jest jednak korelowanie fundamentów z istotnymi poziomami cenowymi. Umiejętność analizy miejsca reakcji ceny daje możliwość precyzyjnego zajęcia pozycji i następnie jej prowadzenia. Warto brać to pod uwagę. Moje wpisy poruszają praktycznie cały czas tę samą kwestię. Nie chodzi o to aby za wszelką cenę być na rynku. Chodzi o to aby na ten rynek wejść w odpowiednim momencie. Życzę Wam udanego weekendu. Pozdrawiam.

Translate »